+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12

Wątek: Rytuały na dobry sen

  1. #1
    Administrator Awatar asia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    418

    Rytuały na dobry sen

    Noszenie na rękach, uspokajanie malucha, który zaczyna płakać, gdy tylko mama wyjdzie z pokoju, usypianie bez końca - czy wy też tak miałyście? Co robić, by maluszek zasypiał spokojnie i bez płaczu? Kilka rad znajdziecie w marcowym wydaniu M jak mama (3/2012). A może dodacie jeszcze jakieś swoje sprawdzone sposoby?

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #2
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Awatar Maritka
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    zachodniopomorskie
    O mnie
    Jestem mamą Natalki, Gabrysia i Julci
    Data
    29.01.2011
    Posty
    10,768
    U nas sposobem na sen było podanie piersi ale teraz już jak mała skończyła rok przechodzimy na butelke i sposobem na sen jest zgaszone swiatlo

  4. Rozwój dziecka: Wrzuć na luz! Dlaczego warto pozwolić dziecku na rozwój we własnym tempie? Dziecko zaczyna mówić. Twój cel: prawidłowa wymowa, bogate słownictwo Kontakt z dzieckiem: dotyk pobudza rozwój i emocje dziecka Pierwsza zabawka dla niemowlaka
  5. #3
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Awatar ilona_p
    Dołączył
    Jul 2011
    Mieszka w
    Trójmiasto
    O mnie
    Mama Marysi i studentka farmacji na GUMedzie
    Data
    11.10.2011
    Posty
    172
    Ja od jakiegoś czasu, po kąpieli, ok 20.30 odkładam Marysię do łóżeczka, zapalam jej lampkę nocną i czekam aż uśnie. Bawi się ona wtedy swoimi łapkami, grucha sobie, uśmiecha się do karuzeli, a potem usypia. Zdarzają się jednak dni, po których Marynia wieczorami bywa rozdrażniona i niespokojna. Wówczas pomagam jej usnąć biorąc ją na ręce i skacząc bardzo delikatnie na dużej gumowej piłce gimnastycznej, w ten sposób po kilku minutach zasypia. Taka piłka działa u nas cuda, nawet gdy mała miewała kolki, to tylko takie "skakanie" mogło ją uspokoić.



  6. #4
    STAŁY BYWALEC (min. 300) Awatar eMSi
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Wielkopolska
    O mnie
    Mam córeczkę ur. 19.01.2011
    Posty
    416
    Od narodzin karmiłam swoje dziecko piersią i to pierś stanowiła rolę swoistego usypiacza. Usypiacza, uspokajacza (nie używała smoczka), źródło pokarmu. Pierś byla dobra na wszystko Generalnie bardzo wcześnie zaczęłam wprowadzać takie nasze rytuały. No i właśnie rytuał wieczornego zasypiania był dopracowany, a i dość prosty. Przede wszystkim staraliśmy się mniej więcej o tej samej porze kąpać córkę, czyli w godzinach 19-20 tej. Po kąpieli był cyc i zasypianie przy nim. Żadnego rozdziwiania się, chodzenia po mieszkaniu itp. Wszystko odbywało sie w jej pokoju. Jak już zasnęła, była odkładana do łóżeczka. Zaznaczę, że na samym początku Pola spała z nami w łóżku, ale jak skończyła 2 m-ce była na tyle "duża", że jej miejscem do snu stało się łożeczko. I to było naprawdę mądre posunięcie. Ta zmiana wyszła wszystkim na zdrowie.

    I nadszedł czas odstawiania od piersi. Pytań było kilka... czy można bezboleśnie odstawić dziecko od piersi? Jak to zrobić skoro dziecko nie potrafi piś z butelki ? No i co z zasypianiem, skoro wcześniej bez cyca ani rusz...?

    Trzeba było opracować kolejną taktykę. Dużo czytałam o odstawianiu dziecka od piersi i przestawianiu na "mleko z zewnątrz", pytam doradcę laktacyjnego, czy się da bezboleśnie... i wszyscy zgodnie twierdzili, że bezboleśnie się nie da. Dlatego podeszłam do tematu zdrowo-rozsądkowo. Przede wszystkim wcześniej ograniczyłam już karmienie do podawania piersi tylko po kąpieli i podczas karmienia nocnego (a bywało nawet kilka razy w nocy).

    Pierwsze podejście... data 9.01.2012r.
    ...po kąpieli tatuś uzbrojony w 1 kubek niekapek, jeden kubek 360 i jedną butelkę ze smoczkiem w pokoju dziecka starał się Młodą nakarmić mlekiem modyfikowanym. Wrzask był, lament i zdenerwowanie... i ojca i dziecka. Matka się poddała. Dziecko tą bitwę wygrało.

    Miałam pół nocy na przemyślenia i opracowanie kolejnego planu działanie. No bo skoro powiedziało się A, trzeba powiedzieć B. Tym bardziej, że Maluda kończyła już 1 rok życia i robiła się coraz mądrzejsza, a ja nie chciałam jej aż tak bardzo od piersi uzależniać. I wymyśliłam...

    Drugie podejście... 10. 01.2012r.
    Pojechałam do sklepu i kupiłam kolejny kubek - niekapek ćwiczebny. Umyłam go w domu, przygotowałam mieszankę... i niech się dzieje co chce...
    Dziecko standardowo o właściwej porze zostało wykąpane. Ubrałam ją i... zabrałam do kuchni. Tam tatuś przygotował już córce kolację. Kanapkę z wędliną i mleczko czekało. I tak... gryz kanapki, łyk mleka... i tak do czasu aż dziecko poczuło si syte, a potem łóżeczko i kołysanka z CD (kołysanki puszczaliśmy jej już wcześniej tak, żeby te dźwięki kojarzyły jej sie ze spaniem). Była jazda, bo dziecko darło sie wniebogłosy. Dosłownie pierwsze 3 dni tak wyglądał wieczór. Najpierw pokrzyczała, poszłam do niej chwilę z nią pobyć, uspokoiła się i zasnęła. W nocy obudziła się i znów płacz. Już miałam jej mleko zrobić i podać, ale "odleciała" i spała do rana. Kolejna noc to była noc obserwowania jej zachowania. Znów sie obudziła, ale ja z perspektywy łóżka przyglądałam sie co ona robi, a ona widząc, że nie ma z mojej strony reakcji poprostu sie położyła przytuliła swoją ukochaną maskotkę i zasneła. Od tego czasu moje dziecko przesypia całą noc.

    Może brzmi to niewiarygodnie, ale tak właśnie jest. Wcześniej jak karmiłam piersią bywało, że 4 i 5 razy na karmienie się budziła. Teraz w nocy nie domaga sie już picia. Potrafi przespać 11-12 godzin. Budzi sie rano z uśmiechem na twarzy, wyrzuca Pana Metkę(ukochaną maskotkę) poza łóżeczko (no bo już jej potrzebny nie jest) i oznajmia światu, że się wyspała i czas na mleko.

    Piersi przez kilka dni trochę mnie bolały, bo jednak mleko jeszcze nachodziło, ale odpalałam wtedy laktator i ściągałam go trochę, ale tylko tyle, żeby im ulżyć i nie pobudzać laktacji.

    Karmienie piersią to cudowne doznanie, ale kiedyś trzeba podjąć decyzję o jego zakończeniu. Mnie się udało, a dodatkowo obie się wysypiamy
    Ostatnio edytowane przez eMSi ; 05-02-12 o 08:24

  7. #5
    STAŁY BYWALEC (min. 300) Awatar koniczynka13
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Leszno
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-10-17 zobacz kalendarz
    Data
    17.10.2010
    Posty
    708
    eMSi, zazdroszczę...

    Początki u nas nie były "różowe", bo po cycusiu Szymona i tak trzeba było jeszcze lulać, zagłaskiwać, grzechotać grzechotką (ten dźwięk go usypiał!) i walczyć z kolkami - czasami do kolejnego karmienia.
    Po kilku miesiącach - tak do około roku Szymon albo zasypiał zaraz po wypiciu mleczka z cyca, albo po kolacyjce, odłożeniu do łóżeczka i zgaszeniu światła.
    Ale jak skończył roczek, coś mu się "odwidziało", nie chce wieczorem jeść kleiku ani kaszki, pije tylko samo mleko (modyfikowane). I pomimo, że ok. 23-iej, jak ja idę spać, daję mu jeszcze jedną butlę (wypija ją "na śpiocha"), to i tak przeważnie budzi się około północy i trzeba go zabrać do naszego łóżka, gdzie kilka razy budzi się i albo jest cycuś, albo herbatka, a w ekstremalnych sytuacjach butla z mlekiem.
    Dodam, że od urodzenia Szymon również spał z nami w łóżku, aż ok. 4-go miesiąca wpadłam na pomysł, żeby dostawić jego łóżeczko ze zdemontowaną ścianką do naszego łóżka. To był strzał w 10-tkę, bo jemu się wydawało, że nadal śpi z nami, a my mieliśmy w końcu całe wyrko dla siebie. No i łatwiej mi go było wtedy "przysuwać" na karmienie i odsuwać po karmieniu. Ale gdy zaczął być bardziej ruchliwy, trzeba było ściankę zamontować z powrotem, no i wtedy po wyciągnięciu go na karmienie już nie miałam siły wstawać, żeby go z powrotem do łóżeczka włożyć...
    Marzę, żebym w końcu mogła spokojnie przespać całą noc (chociaż te 6-7 godzin)...
    Natomiast co do odzwyczajania od cyca, to młody jeszcze się całkowicie od cyca nie odzwyczaił, ale u nas było tak: jak miałam wrócić do pracy, to zaczęłam Szymonka przyzwyczajać, że rano cycuś jest ok. 6-6.30, a potem kaszka (jedzona łyżeczką), obiadek i jak wracałam po pracy, to znowu cycuś. Wieczorem na kolację jadł przeważnie kleik kukurydziany, ale i tak budził się w nocy na cycusia.
    Mniej więcej jak skończył roczek, zrezygnowałam z karmienia po pracy. Obyło się bez żadnego problemu, Szymon dostawał w zamian jakiś deserek.


  8. #6
    ELITA FORUM (min. 1000) Awatar anuska
    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    1,004
    Naszym sposobem na zasypianie Hani była przede wszystkim nasza konsekfencja. Początkowo było różnie głównie przez kolki i wzmorzone napięcie. Czasem pomagał masaż choć bardzo rzadko, przeważnie zasypiała w ramionach. Gdy wyrosła z kolek a napięcie zostało zlikwidowane postanowiliśmy nauczyć ją samodzielnego zasypiania. Nie obeszło się bez płaczu przecież była przyzwyczajona do czegoś innego jednak po kilku dniach załapała o co chodzi. Na pół godziny przed spaniem wyłączamy telewizor, komputer i inne domowe sprzęty, włączamy kołysanki (nawet sama spiewa już aaa ... ) i siadamy sobie na dywanie, przeglądamy książeczki i wówczas się uspokaja, póxniej kładziemy ją do łóżeczka tam pobawi się swoją pieluchą i przytulanką poprzytula smoczki - ma ich 6 i zasypia. Do niedawna cięzko był tylko z zasypianiem wieczornym teraz nie mamy już żadnego problemu. Myślę, że poczucie bezpieczeństwa daje jej również stały rytuał. My nie straliśmy się żeby butelka kojarzyła się jej ze snem. Dlatego kąpiemy ją o 18.30 około 19 -19.30 je kolację i po kolacji się wyciszamy. o 20 już śpi a my mamy czas dla siebie

  9. #7
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Awatar Pandora
    Dołączył
    Aug 2011
    Mieszka w
    Wielkopolska
    O mnie
    Butelkowa mama.
    Posty
    5,408
    Najpierw było noszenie, potem bujanie, potem zasypianie z mamą albo tatą. A teraz czytam bajkę, gaszę światło i wychodzę z pokoju.
    :-)
    30/31 tc. 1450g i 40 cm. 6 pkt. Apgar.



  10. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  11. #8
    u nas dzieciak zasypial kiedy chcial w sumie

  12. #9
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Awatar Louis G
    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2009-06-22 zobacz kalendarz
    Posty
    33
    u mnie to padaka w ogóle była, jak nie jedno to drugie płakało, miałam wtedy depresję przez chroniczne niewyspanie

  13. #10
    ostatnio kupilam maskoty do zasypiania dla dziecka kolezanki w toys r us, ciekawe czy sie sprawdza:-)

+ Odpowiedz w tym wątku

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Tagi dla tego wątku

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.