+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Wątek: uczucia towarzyszące poczęciu

  1. #1
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Awatar agnihora
    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2010-06-09 zobacz kalendarz
    Posty
    91

    Cool uczucia towarzyszące poczęciu

    Ciekawa jestem jak Wy same i Wasi partnerzy zareagowali na wieść o ciąży? W jakich okolicznościach się dowiedzieliście, jakie uczucia Wam towarzyszyły i co zrobiliście najpierw?
    Moja historia była bardzo zabawna. Lekarz powiedział mi, że żeby zajść w ciążę najpierw muszę wyregulować poziom prolaktyny (a dodam, że staraliśmy się o malucha ok 8 m-cy. Za każdym razem, gdy na teście pojawiała się jedna kreska mój partner domalowywał drugą i próbował mi wmówić, że jesteśmy w ciąży) - miałam 30 krotnie wyższy poziom niż normalny. Oczywiście dał mi tabletki i powiedział, że zobaczymy się za ok 8m-cy. Uwarunkował branie kolejnej miesięcznej dawki wcześniejszym testem ciążowym gdyż przepisany specyfik mógł zaszkodzić dziecku.
    Cóż, od niechcenia zrobiłam test jeszcze przed pierwszą dawką. Jakież było moje zaskoczenie, gdy na teście pojawiły się 2 kreski? Zawołałam męża a on przybiegł do mnie tylko dlatego, że się przesłyszał i myślał, że mam krwotok z nosa....

    Gdy już dotarło do niego co się stało, pierwsze pytanie jakie zadał brzmiało: "a nie domalowałaś"?
    Potem zawiesił sobie test na nitce i nosił na szyi cały dzień - uśmiech nie schodził mu z twarzy, pomimo, ze mną targały różne emocje, niekoniecznie zawsze pozytywne

  2. dzieckozakupy.pl
  3. #2
    Administrator Awatar Kasia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Sulejówek
    Posty
    888
    Fajne Mój mąż, gdy zadzwoniłam do niego z radosną wiadomością, z wrażenia nie zauważył szklanych drzwi w hotelu (był wtedy w delegacji i akurat gdzieś wychodził) - wyrżnął w nie głową i przez następny tydzień miał na czole wielkiego siniaka. Do dziś mi wypomina, jak go to bolało

  4. Mężczyzna w ciąży, czyli co czuje przyszły ojciec? Attachment parenting. Czym jest rodzicielstwo bliskości? Mama czy już babcia - problem młodych dziadków Moczenie nocne - jakie są psychologiczne aspekty moczenia nocnego?
  5. #3
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Awatar malgosia
    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    . . . .
    O mnie
    Jestem Mamą Olusi od 8 lutego 2011r :D
    Posty
    9,500
    ale na pewno był szczęśliwy

    my dowiedzieliśmy się przed ślubem... pierwszą reakcją był płacz i stres... bo inne plany, byliśmy zagranicą... ale potem taka wielka radość ze świadomości, że to CUD! ja też długo walczyłam z prolaktyną... miałam nieregularne miesiączki... z czasem już było tylko lepiej a teraz bardzo czekamy na Córeczkę i nie wyobrażamy sobie, żeby jej z nami nie było

  6. #4
    Lider FORUM (min. 2800) Awatar ola0203
    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    małopolska
    O mnie
    Szczęśliwa mamusia:)
    Data
    19.04.11 r. godz. 9:55
    Posty
    3,216
    Ja czułam niedowierzanie, zwątpienie, strach i wielką radość, a dziś czuję radość, szczęście i obawę Ale o swoich uczuciach gdzieś już pisałam, a to długa historia

  7. #5
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Awatar gosias
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Radom
    O mnie
    Majunia
    Posty
    13
    A my doczekaliśmy się córy po dwóch latach starań, więc radość była ogromna!!! Przechodziliśmy różne badania, stresy, bo dlaczego nie ma dzidi,jak tak bardzo chcemy. A gdy trochę sobie odpuściłam, poszłam na studia uzupełniające, okazało się, że jestem w ciąży. pamiętam, że gdy ujrzałam na teście dwie kreski byłam przeszczęśliwa,mąż też, płakałam i drżałam ze szczęścia!

  8. #6
    STAŁY BYWALEC (min. 300) Awatar LuKo
    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    Deutschland
    O mnie
    31.03.2011
    Posty
    772
    Mimo, ze nasze malenstwo bylo planowane, bylismy calym faktem bardzo zaskoczeni, bo udalo nam sie za pierwszym razem.
    Czekalam na pierwszy okres po odstawieniu pigulek, brzuch mnie okropnie bolal i wg mnie nic nie zapowiadalo ze jestem w ciazy. Okres sie spoznial, ale ja nie przyjmowalam do siebie mysli, ze moge byc w ciazy - myslalam ze po pigulkach po prostu wszystko sie rozregulowalo. Po trzech dniach kupilismy test. Pojawily sie dwie grube krechy - maz cieszyl sie jak szalony. Wysciskal mnie, wzial na rece i wycalowal. A we mnie klebily sie chyba wszystkie mozliwe uczucia od wielkiego szczescia do zwatpienia, strachu i obaw. Dzis sama sie zastanawiam czy tego niedzielnego poranka plakalam ze szczescia czy z zalu, ze pewien etap w zyciu sie nioodwracalnie konczy. Teraz z czystym sumieniem moge powiedziec, jestem szczesliwa i niczego nie jest mi zal, chociaz obawy czy dam rade od czasu do czasu nadal sie pojawiaja, ale to chyba normalne? Po dwoch dniach lekarz tylko potwierdzil ciaze i serdecznie nam pogratulowal.

  9. #7
    Administrator Awatar asia
    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    418
    My byliśmy na początku trochę skonfundowani, bo planowaliśmy trochę jednak poczekać z dzieckiem, no i mieszkaliśmy wtedy u rodziców męża, na własne mieszkanie nie było na razie perspektyw... Ale potem wszystko się ułożyło i dzisiaj myślę, że stało się najlepiej, jak mogło się stać. Życie czasem bywa mądrzejsze niż my - planujemy sobie, układamy, a ono i tak robi po swojemu.

  10. encyklopedie Encyklopedia zdrowia dziecka Encyklopedia ciąży
  11. #8
    WITAJ, zanim zapytasz, poszukaj odpowiedzi
    Karmelek

    Dołączył
    Dec 2011
    O mnie
    Jestem w ciąży, mam termin porodu na 2012-05-17 zobacz kalendarz
    Posty
    1

    Cool

    Hej opowiem Wam moją historie...
    My z mężem staraliśmy się o pierwszą dzidzie 8 miesięcy, kiedy w końcu ujrzeliśmy dwie kreski na teście oszaleliśmy z radości
    Niestety nasza radość nie trwała zbyt długo ponieważ w 7 tygodniu ciąży zaczęły się plamienia i tak po trzech tygodniach okazało się że nasz dzidziuś obumarł Żal, rozczarowanie depresja .... Cały okres tzw. żałoby trwał pół roku później przyszła kolejna chęć posiadania dziecka i tak czekaliśmy kolejne miesiące , i nic się nie działo oczekiwanych kresek nie było.... Zaczęłam podejrzewać że coś ze mną nie tak jednak mój gin zapewniał że wszystko jest oki tylko psychika i tak mijały miesiąc za miesiącem i nic ... Kiedy po roku od poronienia nie udało się zajść mi w ciąże zostałam posłana na badanie HSG sprawdzanie drożności jajowodów i co okazało się że są mega niedrożne .... I dziwnym trafem miesiąć od tego zabiegu okazało się że jestem w ciąży ))) jakie było nasze szczęście kiedy ujrzeliśmy dwie kreski , w jednej chwili była radość i strach i tak jestem teraz w 18 tygodniu ciąży jesteśmy szczęśliwi maluszek rozwija się dobrze i wszyscy są szczęśliwi teraz tylko czekać na szczęśliwe rozwiązanie )))

  12. #9
    LIDER FORUM (min. 2800) Awatar kasia.s.
    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    gdansk
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-08-07 zobacz kalendarz
    Posty
    3,329
    Hej to i ja się dołączę u nas to było tak...
    My w zeszłym roku we wrześniu wzieliśmy ślub, później była miesiączka w następnym miesiącu też.W ostatni dzień okresu spróbowaliśmy ( dziecko było planowane)
    Zawsze miałam nieregularne miesiączki raz tydzień dwa w przód i na odwrót.Więc myślę okres mi się spóźnia jak zwykle( ok tyg.).Ale od pewnego czasu wstawałam w nocy do łazienki i mąż kiedyś się pyta czemu ja tak wstaję.Powiedział w końcu żebym kupiła test to go wyśmiałam no bo jak to za pierwszym razem? Ale test kupiłam a nawet dwa, pierwszy nie wyszedł ale drugi tak.A ja się ucieszyłam a za chwilę zaczełam się cała trząść z nerwów.
    Test położyłam na stoliku i czekał na mojego M ten przyszedł z pracy to mu pokazałam stolik zobaczyI i na to A NIE MÓWIŁEM.
    Dla mnie było to zaskoczenie i strach jednocześnie jak ja poradzę sobie z ukryciem ciąży w pracy

  13. #10
    WITAJ, zanim zapytasz, poszukaj odpowiedzi Awatar betka776
    Dołączył
    Dec 2011
    O mnie
    Jestem mamą, moje dziecko urodziło się 2011-11-02 zobacz kalendarz
    Posty
    6
    My planowalismy slub i dziecko dopiero w przyszłym roku, ale nasze maleństwo chyba juz chciało byc na tym świecie Nie mogłam spać w nocy i koło drugiej nie wytrzymałam i zrobiłam test. No i pojawiły sie dwie kreski, jak je zobaczyłam to zrobiło mi się słabo i ledwo doszłam do łóżka. Rano kazałam mężowi iść do łazienki i popatrzec na test, bo mi nie wierzył. Chyba troche sie tego baliśmy, ale wszystko potoczyło sie dobrze. W ciagu miesiąca zorganizowalismy slub, a od 7 tygodni zmagamy się z wyzwaniem bycia rodzicami. Plany, planami, ale czasami dobrze jak nas cos zaskoczy. Zawsze w takich sytuacjach sobie powtarzam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i że widocznie tak miało być. W przyszłym roku po prostu bedziemy mieli to wszystko za soba i bedziemy mogli snuć nowe plany

+ Odpowiedz w tym wątku

Odwiedzający odnaleźli tę stronę dzięki wyszukiwaniu fraz:

Brak wyników do wyświetlenia!

Tagi dla tego wątku

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  • BB Code jest Aktywny(e)
  • EmotikonyAktywny(e)
  • [IMG] kod jest Aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.