Twoje ostatnie wpisy
dzieckoagaty ja podobnie jak dziewczyny i Ty.to jest nie do uniknięcia wydaje mi się.zastanawiam się czy wszystko ok,a przed każdą wizytą u gin.stres. z badaniami też miałabym mega stres,ale poprosiłam o wszystkie z możliwych tak więc w tej kwestii jest spokój.
wydaje mi się,że jeszcze zachcianek nie mam...ale ja normalnie miewam ochotę na różne rzeczy o różnych porach dnia,a że jestem osobą,której nie idzie to za bardzo w tłuszczyk to jem kiedy i ile chcę. brzusio jeszcze niewidoczny.
ewas chodzę do przychodni na Kamieńskiego od jakiś 9 lat i jest ok.lekarz ma gabinet dobrze wyposażony,badania na miejscu,szpital jest blisko mojego domu więc zapewne tam będę chciała rodzić,ale kto wie jak w praktyce wyjdzie...a Ty masz już jakiś wybrany?
co do dzieciaków z komórkami- to mnie tak irytuje,że czasami sama siebie przerażam!szczególnie jak siedzą w grupie,a każdy zajmuje się swoją "zabawką" lub chodzą i puszczają badziewiastą muzykę...krew mnie zalewa:/
wiecie co...u mnie jest dokładnie tak samo...pamiętam jak ja byłam mała to całe podwórko bawiło się razem praktycznie cały dzień po szkole. teraz mieszkam w innej dzielnicy i dzieciaki tutejsze są już w wieku szkolnym,sąsiedzi w większości to starsze osoby lub po 30/40 także mój maluch ma póki co małą perspektywę na przyjaciół rówieśników z najbliższego sąsiedztwa.dobrą rzeczą jest jednak to,że mam 3 parki dookoła,a w nich place zabaw,gdzie maluszki się spotykają.
hej dziewczyny:)
jeszcze mam ponad pół roku,ale rozglądam się i czytam opinie. jak dla mnie najlepszą opcją są pieluszki wielorazowe "kieszonkowe" z mikrofibry (wiele osób myli je z tetrowymi),mają tak cudne te gaciorki,że najchętniej bym już kupiła;) parę znajomych je używa i chwalą sobie bardzo. dziecko nie ma odparzeń,brak jakichkolwiek alergii,żadna chemia nie otula pupy malucha plus nie ma stosu pieluch w koszu...jedyny minus- mają jeden rozmiar,który najczęściej jest za duży dla noworodka. także na pierwsze dni/tygodnie na pewno będziemy musieli przetestować także i jednorazówki.
;):D:D no widzisz,to nie zrozumiałam,bo myślałam,że o dwójeczkę chodzi;)
siusiu to 5 dziennie u mnie norma.Najgorzej jest mi się przyzwyczaić,że od jakiś 2 tygodni siku budzi mnie w nocy!okropne!
to idźcie na żywioł z muzyką :Djak będziecie już zmęczeni to przytulaniec,a jak nie to jeszcze poszalejecie:D
wegemama ja miałam tak jakoś do 8 tygodnia,nawet po 5-6 razy dziennie- trawienie na maxa,teraz się to unormowało i jest jak przed ciążą.a może czymś się dodatkowo stresujesz?
gratulacje Czarnula87:D a to u Was utwór na ostatni taniec też Młoda Para tańczy?ja szczerze powiedziawszy pierwsze słyszę.Na każdym weselu na jakim byliśmy z moim mężczyzną dokąd razem jesteśmy przez 10lat (na min.jedno rocznie chadzaliśmy) i jakoś ten "ostatni taniec" mi umykał jeśli był;) my też mieliśmy tylko pierwszy:D
tańczy się go już na sam koniec wesela?jak Młodzi idą spać?
ja jestem typowym smakoszem kawy:)nie potrzebuję jej na przebudzenie czy pobudzenie za to ją lubię:) ale odkąd zaszłam w ciążę(jeszcze nie będąc pewna na 100) odrzuciło mnie od niej mechanicznie tak jak od wielu rzeczy...kupiłam zbożową żeby sprawdzić czy chodziło o kofeinę,ale od ponad 2 miesięcy wypiłam aż 2 kubki więc to nie o to chodziło:)
hej dziewczyny:)
bardzo często to co zaszkodzi,a co nie matka wcale nie dowiaduje się tuż po porodzie czy w pierwszych miesiącach życia.najczęściej takie informacje ujawniają się np.gdy dziecko pójdzie już do szkoły i tam napotyka masę problemów,związanych m.in. z nauką,ale oczywiście nie tylko to może być przyczyną.
każda ma swój rozum i rozsądek i będzie postępować tak jak uważa mimo zakazów czy wskazań.
na temat jedzenia krąży zbyt wiele mitów niestety żeby wystarczył pierwszy lepszy artykuł czy książka...sery pleśniowe są niewskazane,ale tylko te z tych prawdziwych-dojrzewających(typowe śmierdziuchy) czy z mleka niepasteryzowanego,one też przeważnie mają swoją stosowną cenę.takie polskie sery "pleśniowe" mało z tych tradycyjnych serów mają. co do owoców morza- zwykle jedzone są na surowo i z tego względu są niebezpieczne,ale ugotowane śmiało. co do ryb to tylko unikać tych długo żyjących (rekin,halibut,tuńczyk),im dłużej żyją tym więcej zanieczyszczeń pochłaniają.
pozdrawiam!
część osób,która się wypowiada w temacie też twierdzi,że u nas też będzie chłopak:)może to była moja sugestia kiedyś,bo mówiłam,że chciałam mieć starszego brata. dawno dawno temu jak dzieciaki czy nastolatki mówiły sobie o dzieciach to zawsze miałam taki sam obraz-najpierw chłopak,potem dziewczynka;)co z tego wyjdzie...czas pokaże:)
Zunia nie ma co martwić się na zapas:) na pewno będzie trzeba zachować bardzo dużo ostrożności,pies też będzie musiał przyzwyczaić się do nowej sytuacji (nie będzie jedynym oczkiem w głowie pańciów). tutaj często pojawiają się problemy,bo pies potrafi zwyczajnie popaść w depresję- na pewno nie wolno odrzucić psa i zajmować się tylko dzieckiem,tutaj obowiązki będą musiały być podzielone,roboty więcej niż gdyby zwierza nie było,ale tak to zawsze jest.wchodzi w grę praca i przyzwyczajanie podobne do nauki posłuszeństwa,sztuczek czy jakichkolwiek innych czynności,na których nauka nie kończy się nigdy.oczy dookoła głowy i NIGDY nie pozostawiane dziecka samego ze zwierzęciem. jak dzieciak dorasta to niestety on często jest zagrożeniem dla psa,który jest bardzo cierpliwy-znam wiele przypadków,kiedy takie 3-5 letnie dziaciaki poważnie pouszkadzały psy w zabawie...także pies z dzieckiem bez obecności dorosłego czy ma parę miesięcy czy nawet lat 10 jak dla mnie niedopuszczalne. a najbardziej przerażają mnie dzieciaki,takie już 7-10,których rodzice wysyłają na spacery z psami,z którymi one kompletnie nie mogą sobie poradzić!
a propos szczekania (u mnie 2 nie szczekliwe z natury,za to jedna nadrabia za nich;)) to jedna z forumowiczek już wcześniej napisała-że bez tego rytuału dzieciak nie zaśnie:)hehe
także drogie Mamy- poradzimy sobie:)
Ostatnio odwiedzane
Zawsze może byc jeszcze jedna dwójeczka :) tym razem np. dwie dziewczynki :)
Zawsze może byc jeszcze jedna dwójeczka :) tym razem np. dwie dziewczynki :)
Zawsze może byc jeszcze jedna dwójeczka :) tym razem np. dwie dziewczynki :)
Zawsze może byc jeszcze jedna dwójeczka :) tym razem np. dwie dziewczynki :)
http://www.pieluszki.pl/konkurs-newborn-tak-wyprawia-tylko-huggies/
prosze wejdzcie i zaglosujcie na mnie... a jesli zrobicie to raz dziennie to bede naprawde wdzieczna!!!! moj post jest podpisany
Aleksandra
a zaczyna sie od słów
Najbardziej w Macierzyństwie boję się...
Wysłany: 28-08-2011 Temat postu: Macocha, która została/zostanie mamą przejdź do tematu
Witam Was Wszystkie! Zostanę macochą kiedy weźmiemy ślub z moim partnerem. Jego dziecko będzie wychowywać się z nami. Póki co mieszkamy oddzielnie, ale sporo spędzam czasu z moim przyszłym synkiem :) Uczę się wszystkiego o wychowaniu, wymyślam zabawy itp
http://www.pieluszki.pl/konkurs-newborn-tak-wyprawia-tylko-huggies/
prosze wejdzcie i zaglosujcie na mnie... a jesli zrobicie to raz dziennie to bede naprawde wdzieczna!!!! moj post jest podpisany
Aleksandra
a zaczyna sie od słów
Najbardziej w Macierzyństwie boję się...
Jest tego masa. :)
Ostatnio przeczytałam ,,Kod Szekspira" - niesamowicie interesująca książka dla fanów Wiliama! Tematyką przewodnią jest przede wszystkim zawarty w dziełach Szekspira kod,który został odkryty w XIX wieku przez doktora ,którego nazwiska nie pamiętam. Został...
W następnym numerze M jak mama, który ukaże się na rynku 3 lutego, jest artykuł o tym, jak trzeba dbać o piersi w czasie ciąży. Znajdziecie tam kilka cennych wskazówek
;) polecam
Dzięki, no ja miałam kilka bezsennych nocy przez te bułska. Ale na szczęście to nic strasznego. :)
Ostatnie wpisy w obserwowanych
Te Biedronkowe niecałe 30 zł.
Reszty nie wiem.
Dziewczyny jakie są aktualne ceny pieluszek biedronkowych, rossmanowych i lidlowych?
Bo nie wiem do którego sklepu pojechać :)
Dzięki z góry za odpowiedź.
Jestem zadowolona pieluszek z Lidla i Biedronki. Porównałam z pampersami i moim zdaniem te pierwsze są całkiem OK.
Zawsze może byc jeszcze jedna dwójeczka :) tym razem np. dwie dziewczynki :)
A ciekawa jestem czy trafi się tak że będą wśród nas dziewczyny w ciąży z terminem na ten sam miesiąc :)
Ja polecam klatke kennelową , oczywiście potrzeba więcej czasu żeby psa zaznajomić ale to jest baardzo doobre wyjście, ogólnie polecam ;)
Nasz pies też szybko się przyzwyczaił, tylko pierwsze dni były cięższe bo mimo że mąż przynosił ze szpitala zapachy małego (zużyte ciuszki, pieluszki) to jak pojawiliśmy się w domu Paco był bardzo ciekawski, a przy tym mało delikatny, ale na spokojnie trzeba mu było tłumaczyć co wolno a czego nie i teraz leży przy łóżeczku i pilnuje braciszka:) Jak młody leży na macie, czy siedzi w huśtawce pies czasem podejdzie poliże po rączce czy nóżce, tak samo jak płacze to przychodzi wącha i podlizuje;> Na początku też widać było że chodził taki biedny struty że nie poświecamy mu już tyle czasu co kiedyś, ale staramy się dużo o głaskać, bawić się, przytulać i chodzić na spacery i już jest lepiej:) Jedyne co to niestety zrobił się troszkę bardziej agresywny do osób nas odwiedzających dlatego siedzi na wszelki wypadek w drugim pokoju.
Kot sie juz przyzwyczaił do małego :)
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego