Twoje ostatnie wpisy
Cześć kochani ;)
Jest ciężko. Mała nie miała robionej ph metrii ze względu na fakt iż badanie to jest zbyt inwazyjne dla organizmu maluszka i robi je się w oststeczności. Refluks ma stwierdzony tylko teoretycznie po objawach.
Od dwóch tygodni jesteśmy w domu. Za nami 6 pobytów w szpitalu i został mi ten ciągły strach,że znów tam wrócimy. Codziennie wieczorem gdy kładę córkę spać zaglądam co 10min czy nie wymiotuje, albo czy cos sie z nią nie dzieje. Jak obsesja, ale to po prostu ze strachu...
Gorzej jest z jedzeniem mleczka. Mała je tylkjo mleko przez sen. Musze kombinować żeby cokolwiek zjadła bo gdy nie śpi i jest świadoma nie pociągnie mleka. Codziennie rano wstaje i rozplanowuje jakoś dzienne drzemki swojej córki, żeby dać jej mleko. Jeśli trzeba to wybudzam ją z drezemki, zeby poszalała z dwie godziny przed kolejną drzemką żeby ząrzyc z kolejnym karmieniem. Mimo, że jest głodna i czasem marudzi to nie zje gdy podaję jej butle. Muszę zawsze ją usypiać. To uciążliwe i smutne, że moje dziecko nie może zjeść normalnie gdy jest głodne. Nawet sobie nie zdajecie sprawy jak się cieszę gdy butla zostaje opróżniona... Dla mnie to jak pierwszy uśmiech, pierwsze słowo czy krok dziecka.
Jest cięzko, nie raz zdaża się że płacze , bo boję się co będzie niedługo, kiedy Mała bedzie mniej spać w dzień, bo wtedy nie dam jej mleczka, bo jak?? Najgorsze jest to, że gdy mogę zacząć teraz wprowadzać zupki, deserki, kaszki itp. to muszę z tym zwlekać bo Mała ma problemy z kupką (nie jest taka jak powinna-nie wiem czy to wina grzyba którego stwierdzono w jej kupce).
Jest ciężko, nie wiem czy zdecyduje się na drugie dziecko...
dzisiaj rano złapał mnie silny ból w prawym podbrzuszu. Do tego raz wywniozalam. Przeszło mi po jakimś czasie i teraz boli a nawet jakby pieczę mnie pęcherz. Lekarz myślał że to wzrostek ale mówi że skoro przeszło to ból mógł być od jajników. Co to może być?
Drogie mamy!!! Jestem z dzieckiem w klinice bo córka mało je i słabo przybiera na wadze...
W szpitalu wcześniej podejrzewali refluks-czyli cofanie się zawartości żołądka więc tez i stąd może być niechęć do jedzenia...
Najprawdopodobniej jutro założą córce ph metr- rurkę, którą wkłada sie przez nosek do żołądka i musi to mieć przez ileś tam godzin.
Moje pytanie brzzmi, czy to boli dziecko?? Wkładanie tej rurki... Czy później to przeszkadza dziecku, gdy to nosi??
Dowieziałam się, że w tej klinice dziecko jest świadome w 100 procentach gdy to zakładają i nie dają żadnego znieczulenia. Jejku, przecierż moja córcia ma dopiero 3 miesiace... najgorzej będzie gdy się okaże, że żadnego refluksu nie ma i to badanie było zbędne. Ufff... wiem, że muszę byc slina ale każde badanie córki przeżywam okropnie-morze łez.
Wysłany: 19-04-2012 Temat postu: urlop wychowawczy a bezrobotna mama przejdź do tematu
Tak się zastanawiam... w grudniu tego roku kończy mi się umowa...bede wtedy na wychowawczym... po zakończeniu umowy zarejstruje się w UP jako bezrobotna. CZy należy mi się wtedy zasiłek dla bezrobotnych???
najprawdopodobniej jutro nas puszczą do domu... dostaniemy skierowanie do gastroenterologa we wrocławiu i trzeba będzie dzwonić i umówić się na konkretny termin żeby nas przyjeli na oddział... ciekawe ile to potrwa??? to nie od mleka... dodawałam jej glukoze do mleka żeby było słodkie ale to też nie podziałało... w niedziele mamy chrzciny.....jedna najprzyjemniejsza chwila ;) pozdrawiam Pandora ;) dzięki za wsparcie ;* mam nadzieję że u tego gastroenterologa coś się wyjaśni...
A wiec tak. Właśnie dziś lekarz zalecił dodać do mleka troche kleiku bo może faktycznie to nietolerancja TEGO BEBILONU (nareszcie). Ale powiem Ci szczerze, że wczorak kazałam swojemu facetowi pokryjomu przywieźć Nan Ha bo miałam w domu z poprzedniej zmiany mleka. Próbowałam jej dać...i to samo.
CZyli to chyba nie mleko...
Jutro będzie miała dużur nasza doktor, która jest ordynatorką oddziału i ma nas skierować do gastroenterologa ale nie wiem czy do poradni, czy na oddział. Wołałabym na oddział bo przecierz zanim ja się tam umówię, i te kolejki w oczekiwaniu to dziecko mi z głodu umrze ;/
A lekarze tu są głupi co do jej obecnej sytuacji. Nawet wczoraj nam wenflon zdjeli (bo po co jej?!).
Wyniki ma wszystkie prawidłowe więc teoretycznie dziecko zdrowe.
A zwykłej mieszkanki pić nie może, bo skoro ma lecznicze mleko to musi tak zostać, bo może się zdarzyć, że pojawią się znów biegunki, i w ogóle. A nie chcą zmienić na Nutramingen bo jest jezcze gorszy w smaku niż ten Bebilon.
Jest mi trudno, że Mała nie chce jeść, jak muszę jej dać butle i ona płacze-płaczę razem z nią, a jak spi to ryczę i modlę się do Boga, żeby zaczęła jeść. Ona jest taka maleńka i krucha... tak mi jej żal...Nie jestem pewna czy zdecyduje się na drugie dziecko...
Jest beznadziejnie... bez zmian... Jestem totalnie załamana...
no i tak jak myślałam...zostajemy w szpitalu na święta... szkoda...
Ja tez zasugerowałam zmianę mleka, bo ona tak jakby pociagnie butle troszeczkę i albo zaczyna jezykiem wysuwać smoczka i mieli go na prawo i lewo, allbo przy kolejnej próbie podania jej butli zcazyna płakac... Gdy chcę ją oszukać i podaję jej herbatkę, ciągnie niemal natychmiast, a gdy zamieniam herbatkę na mleko znów krzyk.
Mała pije Bebilon Pepti, jest nie dobre, lecz do niedawna piła je bez problemu, teraz karmienie stało sie dla mnie katorgą!!!
Lekarz nie bardzo chce zmienić jej mleczko gdyz mówi, że to które ona pije jest lecznicze (cierpiała na biegunki co się okazało adenowirusem a potem rotawirusem) i jeśli zmienią jej na zwykłą mieszankę to może jej zaszkodzić (ale nie musi).
Lekarz twierdzi, że ten brak apetytu to prawdopodobnie powikłanie po przebytych chorobach... Półtora miesiąca temu leżałyśmy w szpitalu właśnie na adeno i rota wirusa, potem po wyjściu tydzień przeziębienia i teraz ten jej problem z jedzeniem. No ale czy to ma sens?? Przeciez wtedy po pobycie ze szpitala jadła normalnie?? Hm... ja już nie wiem...
ja zanin się pojawiałamw szpitalu z moja córka to też dawałam jej wodę albo her rumiankową czy koperkową. Jak poszłam po herbatkę dla dziecka i ona mi dała właśnie taką zwykłą to aż wywaliłam oczy ze zdziwienia... mówiła, że taka jest lepsza niż te ziołowe. no i tak się zaczęło...
niestety raczej nie wyjdziemy. Mała wierci sie jak chce jej doć butle, albo płacze... nie wiem czy jej mleko przestalo smakować...?? jutro będe coś wiedzieć jak bedzie rano obchód wszystkich lekarzy, ważą ją codziennie ale z tą wagą też słabo... moje pierwsze święta w szpitalu... jest mi tak przykro, tak smutno... staram się być silna ale wiecie jak jest i tak ukradkiem płacze...
Ostatnio odwiedzane
Hej
Ja szczepiłam swoje dziecko szczepionką skojarzoną + pnemokoki czyli 3 x po 2 ukucia jestem zadowolona moja córka bardzo dobrze znosiła czas po szczepieniu nie żałuje wydanych pieniędzy
Hej
Ja szczepiłam swoje dziecko szczepionką skojarzoną + pnemokoki czyli 3 x po 2 ukucia jestem zadowolona moja córka bardzo dobrze znosiła czas po szczepieniu nie żałuje wydanych pieniędzy
Jest takie powiedzenie: co nas nie zabije, to nas wzmocni. Pomyśl sobie, że to stan przejściowy, kiedyś na pewno będzie lepiej.
Jest takie powiedzenie: co nas nie zabije, to nas wzmocni. Pomyśl sobie, że to stan przejściowy, kiedyś na pewno będzie lepiej.
aha robi1 kupke na dzien, czyli wypozna sie codziennie.
Jest takie powiedzenie: co nas nie zabije, to nas wzmocni. Pomyśl sobie, że to stan przejściowy, kiedyś na pewno będzie lepiej.
Nasza mała od początku bardzo mało piła i podobnie jak u Was wypijała niewiele i odwracała głowę. Trwało to do 6 mc. Później zminiliśmy mleko na Bebiko które bardzo jej smakowało i piła chętnie przez 3 miesiące około 9 przestała pić w ogóle (jadła preparat mlekozastępczy Sinlac)...
Wysłany: 21-04-2012 Temat postu: urlop wychowawczy a bezrobotna mama przejdź do tematu
Być może tak, zależy to od tego czy spełnia Pani kryteria wymagane przez ustawę o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.
Art. 71.1 w.w.ustawy "Prawo do zasiłku przysługuje bezrobotnemu za każdy dzień kalendarzowy po upływie 7 dni od dnia zarejestrowania się we...
dzisiaj rano złapał mnie silny ból w prawym podbrzuszu. Do tego raz wywniozalam. Przeszło mi po jakimś czasie i teraz boli a nawet jakby pieczę mnie pęcherz. Lekarz myślał że to wzrostek ale mówi że skoro przeszło to ból mógł być od jajników. Co to może być?
Jest takie powiedzenie: co nas nie zabije, to nas wzmocni. Pomyśl sobie, że to stan przejściowy, kiedyś na pewno będzie lepiej.
Ostatnie wpisy znajomych
to wszystko przez tą wadę, ale cóż zrobić, mi też od tyłu nie zawsze pasowało...ale cóż... ważne, ze z tą wadą można zajść, ja mam tyle gorzej , że dodatkowo natura obdarzyła mnie dwurożnością i przegrodą:(
Wysłany: 24-02-2012 Temat postu: Zagęszczanie mleka modyfikowanego u niemowlęcia 5 miesięcznego przejdź do tematu
Ja zaczęłam podawać kleik jak dziecko skończyło 4 mies, tak radził pediatra, dodam, że piersią karmiłam do 3 mies, a potem na mleku mod., zaczęłam od kleiku, dobrze reagował i potem kaszkę wprowadziłam bananową i daję rano kaszkę, potem w dzień mleko mod., między czasie herbatka...
Witam, synek skończył 4 mies i podaję mu kleik oraz kaszkę, stopniowo go przyzwyczajałam, wcina i podaję również soczek jabłkowy, herbatki pije od dawna, czekałam z wprowadzeniem kleiku i zaczynając dawałam mniejszą ilość i stopniowo powiększam. pozdrawiam
Witam, mój pediatra mówił, że kleiki i kaszki od 5 miesiąca, bo synek dobrze waży 3 miesiące-6300. Jedynie jakby miał zaparcia to soczek jabłkowy mam podać, a tak to dalej Bebilon i herbatki.
To jest synek:):) Krystianek:) No nie to faktycznie, takiej bzdury to nigdy nie słyszałam, to jest lekarz? Z tyłozgięciem da się zajść i to nie jest grozne-tylko trzeba ,,od tyłu'':D Moja znajoma też ma tyłozgięcie i bez problemu zaszła i urodziła. A dwurożność to już jest...
Znajomi
iloo
Ostatnio aktywny 17-05-2012
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego